Baner, w którym zostało mi do wyhaftowania tylko tło wrzuciłam do torebki. W związku z tym, że dojazd do pracy zajmuje mi 1,5 godz w jedna stronę i nie muszę liczyć krzyżyków korzystam z chwili i haftuję podczas drogi. Mam nadzieję, że już niedługo będzie gotowy i będzie wisiał na ścianie Naszego Rawickiego Klubu Krótkofalowców:)
W czerwcu wyglądało tak:

Dzisiaj wygląda tak:
duże postępy :)
OdpowiedzUsuń